Kup teraz na Allegro.pl za 32,30 zł - BAJECZKI I OPOWIADANIA DLA GRZECZNYCH DZIECI CD (13102231424). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Dzieci grzeczne są lubiane, bo nie sprawiają problemów. Dziecko grzeczne nie rzuci się na podłogę w sklepie, nie podrze spodni wspinając się na drzewo, zje cały obiad, jest ciche i spokojne. Zajmie się sobą na tak długo, jak wymaga tego sytuacja. Nie ucieknie na ulicy, nie zaczepia obcych, dużo się uśmiecha.
Kup teraz na Allegro.pl za 30,02 zł - IRENA KWIATKOWSKA: BAJECZKI I OPOWIADANIA DLA GRZE (14298380480). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Kup teraz na Allegro.pl za 36,91 zł - BAJECZKI I OPOWIADANIA DLA GRZECZNYCH DZIECI CD (12784760677). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Kup teraz na Allegro.pl za 38,41 zł - BAJECZKI I OPOWIADANIA DLA GRZECZNYCH DZIECI CD (13015144636). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Kup teraz na Allegro.pl za 38,66 zł - BAJECZKI I OPOWIADANIA DLA GRZECZNYCH DZIECI CD (13192471690). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
Kup teraz na Allegro.pl za 37,55 zł - BAJECZKI I OPOWIADANIA DLA GRZECZNYCH DZIECI CD (14030320474). Allegro.pl - Radość zakupów i bezpieczeństwo dzięki Allegro Protect!
T5vo9. Krąży po internecie tak obrazek, na którym św. Mikołaj pyta siedzącą mu na kolanach dziewczynkę: „Czyli zawsze byłaś cicha, grzeczna, słuchałaś poleceń, na wszystko się zgadzałaś i nigdy się nie denerwowałaś?”. I dopowiada: „W takim razie otrzymujesz prezent”. Dziewczynka przyjmuje kolorowe pudełko z wstążką i zaciekawia się: „Co jest w środku?”. Wtedy Mikołaj uchyla rąbka tajemnicy: „Pakiet zaburzeń psychicznych na całe życie”.Wiemy już tyle o rozwoju człowieka, że możemy opisywać dzieci bardziej złożonymi i wspierającymi pojęciami niż „grzeczne” -„niegrzeczne”. To trochę relikt poprzedniej epoki, skupionej na tym, by dziecko nie przeszkadzało w wystarczająco już trudnym i często pełnym dramatów życiu rodziców. W czasach, gdy buty były na talony, a potem, gdy wydawało się naszemu społeczeństwu, że transformacja ku kapitalizmowi wymagała pracy 24/ dzieckoTermin „grzeczne dziecko” to coś, co nie pomaga rodzicom w widzeniu ich dzieci. Nakłada na wzajemną relację dwojga ludzi – rodzica i dziecka – filtr, przez który rodzic widzi tylko punkt docelowy, w którym dziecko miałoby się znaleźć. To może być taki punkt, że dziecko nigdy się nie wierci, nie potrzebuje czegoś „nie w porę”, nie ma odmiennego zdania niż rodzice. Nie krzyczy, nie niszczy rzeczy, gdy się gniewa. Nie płacze zbyt długo (albo wcale), gdy się skaleczy albo czuje się zawiedzione. Dobrze się uczy. „Grzeczne dziecko” to w sumie dziecko idealnie dopasowane. Do systemu, do wymagań, do naszych oczekiwań i wyobrażeń. „Bądź grzeczny” znaczy: „nie potrzebuj”. „Nie przeżywaj trudności”.Pomogło mi ogromnie wyrzucenie z własnego słownika pojęcia „grzeczne dziecko”. I zamiast tego – patrzenie na różne trudne dla mnie zachowania dzieci jako na nieporadne, zaszyfrowane komunikaty (o takich szyfrach pisał już prawie trzydzieści lat temu Thomas Gordon, autor „Wychowania bez porażek”). Dzieci chcą nam zakomunikować tak, jak umieją – czyli bez narzędzi dorosłego ubierania w słowa uczuć i pragnień – jakieś swoje ważne z potrzebami jest tak, że coś się z nimi może zadziać jedynie, gdy są nazwane. Więc nawet owo słynne „nienawidzę cię”, które ja rozszyfrowałam kiedyś dzięki temu, co napisał Gordon i było to dla mnie olśnieniem – oznaczać może w ustach dziecka tysiąc innych rzeczy. „Jestem rozczarowana”, „jestem zły”, „potrzebuję pomocy, której ty mi teraz swoim zachowaniem nie dajesz”. I tylko rodzic, jako większy i mądrzejszy, może pomóc dziecku zorientować się w tym, o co naprawdę mu chodzi. „Chyba się bardzo zezłościłeś, bo chciałeś naprawić tą zabawkę, a ona się rozleciała”. „Czy chcesz teraz, żebym cię posłuchała – kilka razy mówiłaś coś do mnie, a ja byłam zajęta swoimi sprawami i nie słyszałam”.Trud bycia sobąPodobnie gdy dzieci się konfliktują albo mają inne zdanie, mogę szukać, o co im chodzi i co ważnego chcą mi powiedzieć, zamiast sprowadzać ich działania do kategorii „grzeczny” -„niegrzeczny”. Bo odkrywam, że jeszcze tak się nie zdarzyło, by dzieci podejmowały jakieś działania z zamiarem zrobienia czegoś złego. Robią różne rzeczy najlepiej, jak umieją (i jak nie umieją). Ja mogę dać im przestrzeń wysłuchania i ponazywania tego, na czym im zależy. I często samo wysłuchanie już wiele zmienia. Mogę też opowiadać im o tym, czego ja potrzebuję i co bym chciała. I możemy dochodzić do też o sobie. Czy naprawdę chciałabym myśleć o sobie, że sama jestem „grzeczna”. „O, jaka grzeczna kobieta!”. Mam poczucie, że to określenie byłoby jak kaftan bezpieczeństwa. Jak foremka do świątecznych pierniczków, nie zaś miara człowieczeństwa. Kojarzy mi się z takim dopasowaniem do oczekiwań innych, że kogoś przestaje być widać. Potrzebuję móc być po prostu żywym człowiekiem, któremu bywa trudno, wścieka się, smuci, czegoś potrzebuje, ma gorsze dni. Że trochę podobnie jest ze słowem „anioł”. „Jesteś aniołem”, gdy niczego nie potrzebujesz. I gdy nigdy nie mówisz „nie”, choć to, co się dzieje, bardzo ci nie świat wzajemnych odniesień żywych ludzi, pięknych w trudzie bycia samymi także:„Grzeczny” – słowo, które wyrzuciłem ze słownika!Czytaj także:Miła i grzeczna czy silna i odważna? Jak odnaleźć siebie prawdziwą? [wywiad]Czytaj także:Niegrzeczne, złośliwe dziecko? Skąd biorą się takie zachowania?
Foto. PAFERE WIDEO Jasiu i Małgosiu – tatuś pracuje, za pracę dostaje pieniążki, bo to co robi komuś się przydaje i chce to kupić. Za te pieniążki tatuś utrzymuje was, mamusię, kupuje jedzenie, ubranie, zabawki, leczy was i opłaca szkołę. Żeby mógł pracować i odpoczywać po pracy to musi mieć pewność, że nikt go i was również, nie napadnie, nie skrzywdzi a jeżeli tak by się stało, to ten zły człowiek zostanie złapany i poniesie karę. Dlatego niewielką część pieniążków przeznacza na szeryfa i sędziego. CYTAT TYGODNIA Aby dobrze się żyło i pracowało w naszym miasteczku, kolejną część pieniążków tata oddaje dla Burmistrza, który dba by drogi były tam gdzie trzeba, by nikt nie pobudował w naszym osiedlu fabryki opon, by było czysto i miło. Ponieważ lubimy nasz kraj bo jest ładny, bo dziadkowie o niego walczyli, bo lubimy słuchać opowiadań o dawnych czasach, o dobrych królach, poetach i mędrcach, którzy tu mieszkali i tworzyli, i uważamy, że warto dbać i kontynuować ich dzieło, część pieniążków tata przeznacza na żołnierzy i panów co dbają o dobre kontakty z innymi krajami i zwierzchnika, który nimi sprawiedliwie zarządza dla naszego i swojego dobra. Drogie dziatki – pieniążki, które tata zarabia i których sam nie wydaje, bądź oszczędza – to są podatki. Te podatki są takie same dla wszystkich, bo przecież czy się zarabia dużo czy mało, tak samo kosztuje sędzia, szeryf czy burmistrz. Ale pewnego razu przyszli źli ludzie i powiedzieli tacie, że jest głupi i nie potrafi zadbać o was i oni teraz wszystko lepiej zorganizują, tylko muszą tacie odebrać większość jego pieniążków i wydadzą je dużo lepiej, niż on mógłby nawet pomyśleć. I dlatego Jasiu i Małgosiu nie będzie takich zabawek, jakie byśmy chcieli. Będą inne, jeżeli w ogóle będą. CYTAT TYGODNIA
Zapraszamy do udziału w konkursie wszystkich młodych a także troszkę starszych wierszopisarzy! Zapraszamy także tych, którzy po prostu zabawnie rymują :) Przesyłajcie wierszyki o Dzieciach lub dla Dzieci... o wszystkim tym co wiąże się z tym najpiękniejszym okresem życia na adres konkursy@ A może uważacie, że dzieciństwo to udręka i najlepiej jak najszybciej dorosnąć? O tej tematyce też może powstać przezabawny wierszyk. Waszą twórczość będziemy sukcesywnie zamieszczać na naszej stronie a 1 czerwca wybierzemy najciekawsze i nagrodzimy niezwykłymi książkami Łukasza Dębskiego "Krówki i mrówki i inne bajki wierszem" wydawnictwa Znak. Książki z podpisem Autora Nadesłane wierszyki: Malowanie Na imię mi Kamil Mały. Choć nie jestem doskonały, to już wiele zrobić umiem i posprzątam i maluje i rysować też potrafię, a najbardziej na tej szafie co w pokoju moim stoi. Choć na szafie nie przystoi. Ja maluję gdzie się da. Moja ściana malowana, jest od rana aż do rana. Mama prosi i grzecznie namawia, nie maluj już synku kochany, zobacz jak wyglądają te biedne ściany. Ale Kamiś jak się uprze to się uprze i maluje tak od rana aż do rana, że cała ściana jest już zamalowana. Kamilek z Łodzi Mam 2 taka, 2 i pół. Ledwie sięgam ponad stół. Lecz nikogo się nie proszę i sama sobie plecak noszę. Sama łyżkę już utrzymam, i widelcem umiem jeść. Sama sobie myję buzie i malutką szyję też. A gdy mama grzecznie prosi myję ząbki i zrobię kosi, kosi. A bo ja już wszystko sama, jak taka mała dama. I posprzątam sobie sama i już wiem jak wychodzić trzeba z psem. Ale tak pocichu powiem wam, że może lubię jak mi mama pomoże. Olunia z Łodzi. Bąk Jestem sobie mały bąk, Przyleciałem nie wiem skąd, I jak do domu wrócić mam, Nie mówcie mi, ja trafię sam. Obleciałbym i cały świat, Bylebym tylko dużo zjadł, I niepotrzebny mi jest nawet bilet. Gdy słonko świeci to jest to, Można pościgać się z motylem. Choć piór mi brak, lecz gnam jak ptak, A czy wy poraficie tak? "WIERSZE DO LUZECZKA" ze specjalna dedykacja dla mojego synka kubusia MYSZKA Cicho po pokoju biega... Kto to taki? Myszka! Szuka kawaleczka chleba... Kto to taki? Myszka! Tylko slychac "pii-pii"... Kto to taki? Myszka! Teraz slodko sobie spi... Kto spi?... Myszka... GWIAZDECZKA lsni jasniutka na niebie, co to-Sloneczko- niewie, bo z ksiezycem tancuje migocze, blyska, wiruje... Czy juz wiesz, coz to jest? -Gwiazdeczka. KWIATKI Kolorowe, piekne, pachnace rosna spokojnie na lace. Spiewaja do slonka radosnie, spiewaja o ptaszkach i wiosnie. A gdy zachodzi sloneczko, kiedy dzieci pija mleczko, one cichutko spiewaja... i ta kolysanka dzieci do snu otulaja... PTASZEK "Cwir-Cwir" slychac tylko, a na ziemi lezy piorka. Troszke puchu no i slomy i juz gniazdko jest zrobione... Ma skrzydelka do frowania... No i dziubek do skubania. A gdy tylko pujdziesz spac, obok ciebie bedzie latac. PROSBA Mala biedroneczko! Juz wypilem mleczko, mama mnie przebrala, wczesniej wykapala... zaraz ide spac... ale, zanim pojde spac chce tobie cos dac. Jest to krotki liscik, do ksiezyca co swieci, aby opowiedzial bajke dla wszystkich dzieci. autorka: Magdalena Nowaczyk Irlandia Tajemnice lasu W lesie pod dębem starym małe wróbelki taką historię mi zaćwierkały Na dużej sośnie małe wiewiórki piszczą radośnie Ich mama – największa pociecha gotuje smaczny obiad z orzecha Tuż obok głęboko w ziemi ma swą kryjówkę krecik ze swymi małymi A wysoko nad lasem UWAGA ! orzeł przedni krąży ( oby tylko myszka mała mogła przed nim zdążyć !!! ) To koniec opowieści lecz powiem Wam w sekrecie że dalszą jej część w lesie znajdziecie autor: Natalia z Krakowa, lat 7 Sport to zdrowie ! Różne sporty znane są od stuleci są one źródłem zdrowia i radości dla dzieci Doskonale zdrowiu kąpiel morska służy jest bardzo przyjemna po długiej podróży Jazda konna ? dorosłym polecana ale również przez dzieci chętnie uprawiana O zdobywaniu szczytów każdy często marzy czy to sport trudny ? nie, każdemu może się przydarzyć Rowerek od zawsze mięśnie nóg rozwija dzieciom uśmiech daje Czyż tego nie widać ? Sport – to zdrowie ! dla małych, większych i tych całkiem dużych każdy Wam to powie: sport – to siła i zdrowie ! autor: Natalia z Krakowa, lat 7 MOTYLEK Motylek lekki, fruwa nad łąką w dole piękne kwiaty, a w górze świeci słonko. Motylek lekki w trawie się zabłąkał myśli, że kwiaty to są piękne słonka. Motylek leciutki fruwa już nad światem, myśli że słoneczko jest tym pieknym kwiatem. Motylek o zmierzchu rosę z kwiatów pije i w płatki się tuli zaśpiewam mu luli luli. MYŚLI I SŁONKO Nasze słonko ma piękne zwyczaje. Mówi "Dzień dobry" gdy tylko wstaje. A gdy słonko chmurka zakrywa siwa. Mówi "Przepraszam" i dalej odpływa. Gdy lekkim deszczykiem pokropi dokoła. "Dziękuję" szumią wszystkie drzewa i kwitnące zioła. A ja tak patrzę na ten dziwny świat. I myślę, co słonko zrobi kiedy spadnie duży grad. A słonko dzień cały tak po niebie chodzi i mówi "Dobranoc" kiedy już zachodzi. Dla mojej córuni i Kamisia Mamusia "Anioleczki" Od samego rana slychac smiech radosny, tak uroczy i cieply, delikatny lecz doniosly. To braciszek z siostrzyczka sie bawia i oboje tyle energi w sobie maja. Rozesmiane buzie i oczka za raczke trzyma malutka raczka to dwoje rodzenstwa przy sobie... Juz teraz zawsze beda oboje. Gdy lezka pojawi sie nagle na malej twarzyczce to siostra brata pocieszy a brat siostrzyczke. Tyle radosci rodzicom przyniosa bo wszedzie swoje usmieszki roznosza. A gdy mamusia badz tatus zaplacze dzieci przyjda pocieszyc, pocaluja w oczka popatrza i mocno przytula. Bo te dwa male anioleczki duzo szczescia daja a swoich rodzicow mocno kochaja. magdalena nowaczyk z irlandii STOKROTKA Mała, krótka nóżka Przy niej listki dwa Lśni biały kołnierzyk Oczko żółte ma. Ten mały kwiatuszek W trawie rośnie sam Jest piękny, choć skromny Radość daje nam. Nie niszcz nigdy roślin Niech kwieciem zdobią maj Narysuj bukiecik I Mamie go daj. Przemek, lat 9 MELODIE NATURY Czy wędrujesz polem, czy wędrujesz lasem To miłą melodię usłyszysz tam czasem. Pośród wielu sosen wiatr gwiżdże po lesie, Echo odpowiada, piosnkę dalej niesie. Malutki skowronek wysoko na niebie, Śpiewa swe piosenki wyłącznie dla Ciebie. Wsłuchując się w nuty czerwona biedronka Suszy z rannej rosy skrzydełka do słonka. Konik polny skrzypce nastroić dziś musi Może o melodię, także się pokusi. Drobne polne kwiatki stroją się w sukienki Będą tańczyć w zbożu makowe panienki. Wokół nas na świecie nigdy nie jest głucho, Musisz się postarać i nadstawić ucho. Kto ma wyobraźnię, to ogrom muzyki Zapakuje na łące w wielgachne koszyki. Gdy na dworze plucha i słońca nie będzie, To i tak muzykę słychać będzie wszędzie. Przemek, lat 9 Kicia Moja Kicia kochana miauczy z samego rana ociera się o moje kolana i pragnie być głaskana. Wciąż do misek swych zagląda i zawsze po sobie się 10 razy,choć futerko ma czyste,bez skazy Za co kocham swojego kotka?Bo to moja przytulanka słodka..Lubię słuchać jej mruczanek,są nawet lepsze od bajek! Kamil "KOLYSANKA" Kochanie zobacz jak ciemno juz. Tylko ksiezyc ziewa na niebie. Obok niego tysiace swietlistych dzieci, ktore figlarnie mrugaja do Ciebie. Wujek wiatr delikatnie piesci liscie drzew, ciocia mgielka leniwie opada... Spojz malutki,zobacz, co dzieje sie... Caly swiat do snu sie uklada. Za oknem nie slychac nic. Czasem zdazy sie jakis szmer... Nawet kwiatki ucichly juz. Twoj misiu zasypia tez. Przymknij oczka kochanie uslysz moj glos we snie, niech ci ksiezyc zaspiewa... A niebieska chmorka ukolysa... Niech cie siedmiobarwna tecza do rana przytrzyma w obieciach i otuli cie swoja magia... abys mial spokojne sny... magdalena nowaczyk z irlandii Córeczko! Dla Ciebie wszystko dziś zrobię Wyciszę wiatru wianie Liści jesienią opadanie Zimowe lody roztopię I perły z morskiego dna wykopię Wszysko dla Ciebie Gabrysiu Zaświecę gwiazdy w dzień Widzieć wciąż będę tylko Twój cień Każę wciąż ptakom śpiewać I życzeniami chcę Cię oblewać... BEZCENNE DZIECIŃSTWO Tatuś umie więcej - nie wygrałbym z nim, Bo jestem jeszcze mały, lecz dobrze mi z tym. Nie zamieniłbym się z dziadkiem, za żadne skarby świata, Bo jestem wciąż wesoły, codziennie figle płatam. To ja brykam, żartuję - przez tygodnie całe, Bo babcia i mamusia nie są dziś już małe. Nie chcę być dorosłym, zabawę wolę stale I niechaj trwa dzieciństwo przez moje życie całe! * Choć jesteśmy dorośli, to dorosłość nas nuży I nic tak, jak zabawa na humor nam nie służy. Powracaj do zabawy, beztroski swej dziecięcej, A będziesz się uśmiechał, nie zaznasz smutku więcej. Jesteśmy rodzicami i dziecko swe kochamy! Jesteśmy szczęśliwi, do wszystkich się uśmiechamy. Przemek z Rodzicami Wierszyki dla mojego ukochanego synka-Macieja Ślimak Jest sobie zwierze takie, Które powszechnie zwie się ślimakiem Ze sobą domek nosi, I nikogo o lokum nie prosi Jedną posiada nogę Lecz ja tak nie mogę. Wolę mieć nogi dwie, by szybko poruszać się.:) Królik Królik to fajny zwierzaczek, mieszka w ziemi jak niejeden robaczek. Niezły z niego przystojniaczek, zwłaszcza jak włoży swój szary fraczek. Lubi bardzo marcheweczki , które znosi do swej noreczki. Poźniej wkłada w słoiczki i przechowuje dla swej żony-Króliczki .:) Monika z Poznania Mały nosek, Słodka minka- Oto nasza jest Dziewczynka. Da buziaka Nam wielkiego Czy coś bardziej jest słodkiego? Żadne lody i cukierki Czekoladki i wafelki Nie potrzebne nam już wcale Odkąd mamy słodką Lale. Magdalena Nowak jestem bedroneczka mała i dziś sobie popłakałam, bo choć umiem wysoko latać, to przecież nie umiem skakać. Choć owadem jestem miłym, i do dzieci bardzo śmiałym, to o skakaniu bardzo marzę, może koniuk polny mi pokaże. ale już płakać nie muszę, za to sekret wam powierze, żaden ze mnie owad ni zwierze, tylko dziecko z owadową duszą. Marta lat 5. uwielbia owady, a biedronka to jej ulubiony, słowa są jej autorstwa, zapisany przymamy pomocy „Do wszystkich chłopców i mężczyzn, którzy kiedyś byli małymi chłopcami” Są chłopcy mali i duzi Czyści i brudni na buzi Znam blondynów i rudych Znam chłopców grubych i chudych Dziś opowiem tu o takim Co wspaniałym jest chłopakiem Gdy posprzątać miał swój pokój Mówił : „mamo! Daj mi spokój Co tam , że coś ciągle gubię, Lecz bałagan ja swój lubię” Przykro mu jest, gdy trwa susza Kocha wszystko, co się rusza I chrabąszczy łapie wiele, Bo to jego przyjaciele. Był na morzu marynarzem- To jest jedno z jego marzeń Drugie - by nie było szkoły- Jak by wtedy był wesoły! Znam wielu, wielu chłopaków Spokojnych i rozrabiaków. Wszyscy różni są od siebie. Nie ma też drugiego CIEBIE… Mogą być sobie różne chłopaki, Ale nikt nie jest taki… Jak TY. "Czysto musi być wszędzie!": Choć nie jestem taka mała, to godzinami w łóżku bym leżała. Mogłabym spać, telewizję oglądać, ale mama każe mi wtedy sprzątać. No to wstaję i sprzątać zaczynam, to mama na to: że się obijam! staram się wszystko sprzątać dokładnie, a siostra mówi, że jeszcze ciuchy są na dnie wtedy muszę jeszcze do szafy sięgać, "ohh, łatwiej byłoby mi klękać" wszystko pięknie posprzątane przez wszystkich komplementy wypowiedziane. I tak szczerze mówiąc fajnie się sprzątało, (mamie nie mówiłam że od soku się obruz oblało :)) mogę już teraz spokojnie wypoczywać, a mama każe siotrze naczynia zmywać. A ja sobie słodko śpię, i o wakacjach już śnię. Córeczko! Dla Ciebie wszystko dziś zrobię Wyciszę wiatru wianie Liści jesienią opadanie Zimowe lody roztopię I perły z morskiego dna wykopię Wszysko dla Ciebie Gabrysiu Zaświecę gwiazdy w dzień Widzieć wciąż będę tylko Twój cień Każę wciąż ptakom śpiewać I życzeniami chcę Cię oblewać... Kto z kim przestaje, takim się staje. Na pewno znacie te obyczaje? Bocian po deszczu człapał piechotą, bo lubi nogi zanurzać w błoto. Świnia podobne miewa słabostki i chętnie w błoto włazi po kostki. Ona do niego szła przy sobocie żeby jej pomóc nurzać się w błocie. Kwiczała, dzięki dzięki stokrotne bardzo mi służą kąpiele błotne! Tak spotykali się wciąż na zmianę bocian ze świnią, świnia z bocianem. Lecz minął okres pierwszych uniesień powiało chłodem, nastała jesień I bocian starym swoim zwyczajem właśnie zamierzał rozstać się z krajem. Wtem wpadła świnia zirytowana. To w błocie byłam dobra dla pana? W błocie, w kałuży i nawet w bagnie a teraz pan mnie porzucić pragnie? Niech pan pomyśli co pan wyczynia? Odrzecze bocian, wiem, jestem świnia! Kto z kim przestaje, takim się staje. Rzekł. I odleciał w dalekie kraje. Ksawery Kubal Noc jest ciemna wszyscy śpią Tylko nie śpi jeden On Jak już rano tylko wstanie Szybko wkłada swe ubranie Potem idzie do łazienki Gdzie przy myciu słychać jęki Bo raniutko szybko trzeba Wypić mleczko i zjeść chleba Mama buty zasznuruje To Damianek się szykuje Do przedszkola idzie z Mamą Wkrótce żegna się za bramą A tam już kolega czeka Co wypija szklankę mleka Wszystkie schodzą się tu dzieci Tam wesoło czas im leci O dziewiątej na śniadanko Jest bułeczka i kakałko Do bułeczki pomidorek Jak to bywa w każdy wtorek Lecz pomidor nie dla niego Wolałby zjeść coś innego Ale nie jest z nim tak źle On na pewno wszystko zje Chociaż w grupie są niejadki Temu winne są ich Matki A Damianek dzielny zuch Będzie jadł nawet za dwóch Po śniadanku jest zabawa Wszystkie dzieci biją brawa Pani dzieciom klocki dała Wcale o to się nie bała Bo dyżurnym dziś się czuje Damian klocki przypilnuje Po zabawie jest nauka Ktoś tam książki swojej szuka Uczą się malować ludzi Żadne dziecko się nie nudzi Gdy już ludzi zmalowali To na spacer się wybrali I za rączki się trzymają Damian trzyma swoją Panią Idą zbierać dziś kasztany I trzy liście też dla Mamy Po spacerze jest obiadek Bardzo cieszy się niejadek Lecz Damianek wszystko zje Bo co dobre to On wie Dziś jest rosół z tłustej kury Co obdarto ją ze skóry Jest surówka i kotlecik Zajadają się dziś dzieci Po obiedzie odpoczynek Pani idzie do dziewczynek Będzie chwalić Krasnoludki Bo spacerek był milutki Piękną piosnkę im zanuci Nowych słów ich też nauczy Dzieci będą się radować Nawet wiersze deklamować Aż nadejdzie podwieczorek Każdy świetny ma humorek Dziś jabłuszko sobie zjedzą W domu wszystko opowiedzą Bo za chwile przyjdzie Tata i odbierze małolata Później Mama też dołączy Dzień w przedszkolu tak się kończy... Damian "za maly" Halo! Tutaj! Czy ktos slucha? W mym pokoju lata mucha! bzyczy "bzzzy bzzzy"... potem w nocy mi sie sni... Ona grozna jest i duza taka. No i ciagle sobie lata... No nawet gdy jej powiem aby poleciala sobie, nieposlucha ta mucha... Czemu? Bo nikt nie slucha malucha. Gdybym wiekrzy byl jak tata i zobaczyl bym ze lata mucha, bzyczac, po pokoju.... Otworzyl bym okno dla swietego spokoju. Wtedy odfrunela by "frry frry" I spokojnie moglbym snic... magdalena nowaczyk mama 19 miesiecznego kubusia KSIążKA Jestem Kamil mały i nie doskonały. Lubię oglądać książeczki i czytać różne bajeczki. Mam małą siostrzyczkę Olę. Ma dwa latka 2 i pół, ledwie sięga ponad stół. Z moją siostrzyczką bardzo się kochamy i często sobie rozrabiamy. Muszę powiedzieć wam że książeczkę dam jej sam. Moja Oleńka ładnie maluję i kwiatki dla mnie rysuję. Ciekawa jest. Czy nocą szczeka pies? Czy biedronka kropki głupi? Czy motylek kwiatki rwie? Czy słonko sie uśmiecha? Gdzie schowałem małego orzecha? I gdzie słonko dzis zachodzi? Czy w tej bajce nie ma łodzi? Muszę jej na to odpowiedzieć i sam wszystko wiedzieć. Dlatego czytam i czytam książeczki i oglądam kolorowe bajeczki. Kocham bardzo małą Olę ale bałaganić w swoim pokoju nie jest taka mała i wszystkim by się interesowała. A ja sam mało wiem. Mama mówi kiedy więcej zjem to i wiecej wiem. Do przedszkola worek noszę i nikogo się nie proszę. Napiszę wam że jestem szczęśliwy że nie jestem sam, bo Oleńkę małą mam. Nie jestem samiutki razem bawimy się w krasnoludki. Kiedy ona płacze ja misia jej dam i przytulę, pogłaskam i dam lalę bobaska. I dlatego wiem że Olci książeczkę dać chcę. Bo kocham ją bardzo mocno i czule do serduszka siostrę przytulę. Dla mojej młodszej siostrzyczki NA DRODZE Leśna dróżka juz od rana jest ogromnie uczęszczana. Idzie Kamiś nasz malutki i nie patrzy na swe budki. Idzie taki zamyślony, patrzy w górę na czarne wrony. Idzie i wcale nie uważa, że na niebezpieczeństwo się naraża. Czy przepisy i wskazówki wyleciały z małej główki? Mama zrobi mu wymówkę. Może przecież zdeptać mrówkę. I wpaść może w dziurę małą. Bo przez dróżkę tę majową szedł dziś bardzo nieprawidłowo. Niech wiec Kamiś dziś pamięta. Że w niedzielę czy też święta o bezpieczeństwie na drodze trzeba pamiętać. I uważać na drogowe znaki i małe robaczki majowe. Bo nie można jak ta gapa po ulicy wielkiej człapać. Dla synka IZA W. Dzieci , to szczęście każdej mamy To skarb głęboko zakopany Kiedy rośnie powoli się otwiera A gdy dorasta płatki swe otwiera To radość wielka, taki skarb posiadać I wielkie szczęście z nimi szczęście dzielić Więc podziękujmy im za radość Bo jakże smutny byłby świat bez Dzieci. BASIA P. Kózka mała Była raz sobie kózka mała, która mamy się nie słuchała. Nigdy jeść nie chciała za to często beczała. Beeeee, beeee, beeeee ja tego nie chce. Taty słuchać też ani jej w głowie, nawet po poważnej rozmowie. Zawsze na zwoim tylko stawiać i tylko w swoim języku rozmawiać. Beeee, beeeee, beeeee nie che, nie chce, nie chce. Taka to uparciuszka z tej kózki małej choć nie wiedzieć czemu przez wszystkich lubianej. Jestem sobie małym chlopcem, Mówią: "Jesteś sporym klopsem". Cóż za zycie ja tu mam, pełno przy mnie pięknych pań. Wszystkie pomóc mi gotowe, Ach! Jak dbają o me zdrowie! Gdy w pampersie kupke mam, Mówią:"Co to jest za drań". Płaczem wszystko załatwic mogę, Klapsa nigdy nie zarobię. Błogo płynie mi dzień cały, Bo ja jestem jeszcze mały. Jestem Michał czyli Miś Lubię sprzątać nie od dziś Moje rączki małe Do sprzątania doskonałe Mamie zamieść podłogę pomogę Powycieram kurze A w sobotę razem z bratem pokój odkurzę Śmieci wyniosę też razem z bratem Tylko na jedno nie mamy ochoty: Nie lubimy sprzątać zabawek Choć bardzo lubimy zabawę! I wtedy mama ma w domu "MISIE" Bo tylko słyszy: "Nie chce mi się". Każdy maluch o tym wie, Że w sprzątanie też można bawić się Pomaganie mamie To przyjemne i ważne zadanie. Ja sprzątam, Ty sprzątasz Ja odkurzam, Ty odkurzasz Ja się bawię, Ty się bawisz Pomagając mamie radość Jej sprawisz. Odkurzanie - TAK Zamiatanie - TAK Mycie - TAK Sprzątanie zabawek - NIE Wolę bawić się! Michał "Stworek Myszorek" W małym białym domku, mieszkała rodzinka Mamusia i Tatuś, Jaś i Karolinka. Po podwórku biegał duży pies kudłaty, A na płocie siedział mały kot łaciaty. Ale jeszcze jeden lokator żył w domu, O tym mieszkańcy nie mówili nikomu. W przedpokoju, w starej szafie mieszkał stworek, Którego dzieciaki nazwały Myszorek. Lubił złośliwe psoty, figle, żarty, Wylewał wodę z wiadra i przewracał narty. Kiedyś dużą piłką rozbił szybę w oknie, Wystawił psa na deszcz i patrzył jak moknie. Tatuś sie o to często złościł i gniewał, A wstrętny Myszorek się z niego wyśmiewał. Uwielbiał bałagan, zamęt, kłótnie i brud, Dzieci chcą posprzątać?- To daremny trud! Ale gdy w domu wybucha awantura Myszorek wnet krzyczy głośno: Hurra! Hurra!!! Rodzice mówią: Tak dłużej być nie może, Chyba odejdziesz od nas, ty paskudny stworze. Ostatnia szansa na dobre zachowanie, Jeśli ją zmarnujesz, już tu nie zostaniesz. Pomyśl do wieczora nad swoją przyszłością, Zmienisz swe postępki, zostaniesz z radością. Po kolacji przyszedł skruszony Myszorek Smutny, zapłakany i malutki stworek. -Bardzo was przepraszam za wszystkie kłopoty, Za to, że straszyłem i goniłem koty. Za psoty, harmider i wielki bałagan, Pozwólcie mi zostać, proszę was i błagam. Do tej pory byłem niegrzeczny, niemiły, Lecz chciałem aby dzieci mnie polubiły. Bałem się bo jestem drobny, cichy, mały, Lecz przed samotnością drżę ze strachu cały. Wkrótce cudaczkowi wszyscy wybaczyli, A po pewnym czasie wręcz go polubili. Pokój oraz zgoda w domu panowały, A dzieci z Myszorkiem razem rozrabiały. "Żabka" Szeptał szary szczurek szpakowi, Że rzuciła żabka żuczkowi, zboża ździebełko zielone i hop! skoczyła w swoją stronę. "Osiołek nie wierzy w siebie" Za miastem wśród pól i łąk Miał farmę pan Alojzy Bąk. Tutaj z owcami, końmi, kozami, Mieszkał osiołek "Czarny Koralik". Był młody, sprytny i pomysłowy, Wesoły, mądry, wprost wyjątkowy. Jednak kompleksy miał bardzo duże, Płakał wychodząc wciąż na podwórze. -Chcę być kimś innym, przeżyć przygody, Zobaczyć miasto, nie bać się wody. Pomoc przynieśli mu przyjaciele, Rad udzielali codziennie wiele. Owce wołały-Zostań owieczką, Oczka swe smutne otrzyj chusteczką, Masz trochę wełny, załóż na siebie, Chodź na pastwisko, tam jest jak w niebie Spróbuj zabeczeć, zmienić swój głos. -Ale mnie wełna łaskocze w nos! Wolę być koniem silnym i wielkim, Jechać do miasta, kupić cukierki -Masz wózek-woła konik niecnota. -Ciągnij! Uważaj! Nie wjedź do błota! -Och, ale ciężko-westchnął osiołek, -A może byłby ze mnie koziołek? -Rogi z patyczków sobie przykleję... -Dlaczego koza się ze mnie śmieje? -Mój Koraliku-rzekła mu kózka, -Odłóż patyczki, nie ruszaj wózka. Nie będziesz nigdy owcą, koziołkiem, Konikiem ani innym stworzonkiem. Pozostań sobą, osiołkiem miłym, My przecież ciebie bardzo lubimy. Za to, że jesteś wesoły, młody, Sprytny, radosny i pomysłowy. Dzięki różnicom świat kolorowy, A ty pamiętaj, żeś wyjątkowy!!! "Osiołek boi się wody" Na małej farmie ze zwierzętami Mieszkał osiołek "Czarny Koralik" Choć był radosny i bardzo młody, Miał jeden feler, gdyż bał się wody. Wciąż zapraszali go przyjaciele, By razem z nimi spędził niedzielę. Lecz przez ogródek płynęła rzeka, Osioł się od niej trzyma z daleka. Baran go prosi-Chodź zagrać w piłkę, Ja wiem, że masz do tego żyłkę. -Lecz co gdy piłka wpadnie do wody? Lepiej się bawmy bliżej zagrody. Koń zagaduje-Chodź na spacerek, Lub pobiegajmy, ty będziesz berek. Osiołek woli trzymać się domu, Stanął w zagrodzie i łka po kryjomu: -Ach, jaki wielki jest ze mnie tchórz, Boję się wody, cóż zrobić, cóż? Owce zwołąły wielką naradę, Zwierząt sprosiły całą gromadę: -Coś trzeba zrobić, żal nam osiołka, Nie chce wychylić nosa wierzchołka, Z domu, gdyż bardzo boi się wody, Nie chce się z nami bawić w podchody, Ani grać w piłkę, czy spacerować, Co mamy robić, ty kozo poradź! Koza głęboko się zamyśliła I taki pomysł im przedstawiła: -Osiołek oset lubi jak wiemy, A gdzie tę roślinkę blisko znajdziemy? Rośnie nad rzeką, tam ją widzimy I tam osiołka zaprowadzimy. Zgodnie z decyzją osła wołają Razem do niego tak przemawiają: -Hej Koraliku, powiedz nam przecie, Jaki masz przysmak, najlepszy w świecie? -Och moi mili, to bardzo proste, Ja wprost szaleję za pysznym ostem. Baran rzekł:-Ośle mam coś dla ciebie, Chodź, a poczujesz się wnet jak w niebie, Tu blisko rośnie smaczna mieszanka, Trawa i oset twa niespodzianka! Osiołek wszystko zjada ze smakiem, Cieszy się swoim wielkim przysmakiem. Wtem patrzy-rzeka tuż obok płynie, A on ze strachu przed wodą słynie. Lecz na przyjaciół swych może liczyć: -Baran pokazał jak w wodzie ćwiczyć, Konik wymyślił zaraz zabawę: -Wbiegam do wody i Hop! na trawę! Koza troszeczkę wody przyniosła, Aby ośmielić biednego osła. Bohater wkrótce nogę zanurzył, Z ogromnym lękiem, w małej kałuży. Widzi, że się nie stało nic złego, Zaraz dziękuje drogim kolegom. Lecz oni mówią:- Osiołku miły, A kiedy w rzece cię zobaczymy? Wskakuj tu szybko z nami i brykaj, Skacz, parskaj, pływaj a potem zmykaj. My razem z tobą się pobawimy, Później do domu wszyscy wrócimy. I już za chwilę wszystkie zwierzęta, Owce i konie, kozy, cielęta, Bawią się w wodzie wspólnie z osiołkiem, Który uprawia skoki z fikołkiem I parska, bryka, figluje, pływa, Świetną zabawę włąśnie przeżywa. O swoim lęku już nie pamięta, -Bałem się wody? Sprawa zamknięta!!! Ewelina Mulka Kocio Koteczki W kociej krainie Kocio koteczki Kocio zlizują Mleczko z miseczki. Kocio chlipanie Kocio miaukanie Kocio chlapanie I kociej mamy kocio sprzątanie. Kocio tatusiek Z kocio syneczkiem Kocio dziś grają W kocio piłeczkę. I kocia mama Z kocio córeczką Kocio zajęte Kocią książeczką. Miło czas płynie W kociej krainie. I kocie życie z beztroski słynie. Kocio dzieciaczki Kocio rodzice Całe w ten sposób Spędzają życie 2) Papuga Moja Wiktoria bajki bardzo lubiła, Dlatego też dziś, była wyjątkowo miła O nową opowieść wciąż mnie prosiła Cóż było robić – bajka się wymyśliła. Latała pod sufitem kolorowa papuga. Opowieść ta nie jest zbyt długa! Dnia drugiego obniżyła swe loty Czyżby miała jakieś kłopoty? Dzień trzeci spędziła na głowach dzieci Oj! Chyba wyżej już nie wzleci... Czwartego dnia sfrunęła na podłogę Podstawiając Oskarkowi nogę. Nie skaczcie po niej dzieci! Bo całkiem z niej hel wyleci! 3)Łąkowe wiadomości Co piszczy w trawie? Kto jest ciekawy? Świerszcze dziś koncert dają wśród trawy. Żarłoczna stonka obgryzła liście. Pająk odwiedził porzeczek kiście i sprawdził, że są całkiem czerwone. Żuk awanturnik strofuje żonę. Muszki i pszczoły brzęczą do woli Żaba narzeka, że ząb ją boli, choć żaby wcale zębów nie mają... Komary wszystkim na nerwach grają, a chabry kwitną, aż dech zapiera. Słońce sierpniowe nieco doskwiera, lecz rosa łapki wszystkim ochłodzi. Słońce ciut wcześniej dzisiaj zachodzi, a jutro goście przylecą z lasu. Kończę audycję, bo ... nie mam czasu. Na koncert pędzi już cała łąka! Do usłyszenia -Wasza biedronka 4) Wszyscy dla wszystkich Murarz domy buduje Krawiec szyje ubrania Ale gdzieżby to uszył , Gdyby nie miał mieszkania? A i murarz by przecie Na robotę nie ruszył, Gdyby krawiec mu spodni I fartucha nie uszył. Piekarz musi mieć buty Więc do szewca iść trzeba, No ,a gdyby nie piekarz , To by szewc nie miał chleba. Tak dla wspólnej korzyści I dla dobra wspólnego Wszyscy muszą pracować Mój maleńki kolego. 5) Literki Kiedy skromny kominiarczyk w zamku komin czyścił szczotką. Ktoś krzyk podniósł "Katastrofa" Smok królewnę wykradł słodką. Kominiarczyk na koń wskoczył. Miał w kieszeni krzepką linkę, pod kapotą ciężką kulę, na kolanach wiózł drabinkę. Kasztan kłusem biegł przez knieje, kępy krzewów,krzaki malin, przeskakiwał krępe pniaki i gałązki krzywych kalin. W końcu kres tej eskapady. Tylko gdzie jest szklana góra? Kto tak zakpił z kominiarza? Kajtek Kropka -kuchcik króla! Ślimak Jest sobie zwierze takie, Które powszechnie zwie się ślimakiem Ze sobą domek nosi, I nikogo o lokum nie prosi Jedną posiada nogę Lecz ja tak nie mogę. Wolę mieć nogi dwie, by szybko poruszać się.:) Królik Królik to fajny zwierzaczek, mieszka w ziemi jak niejeden robaczek. Niezły z niego przystojniaczek, zwłaszcza jak włoży swój szary fraczek. Lubi bardzo marcheweczki , które znosi do swej noreczki. Poźniej wkłada w słoiczki i przechowuje dla swej żony-Króliczki .:) Monika z Poznania Mały nosek, Słodka minka- Oto nasza jest Dziewczynka. Da buziaka Nam wielkiego Czy coś bardziej jest słodkiego? Żadne lody i cukierki Czekoladki i wafelki Nie potrzebne nam już wcale Odkąd mamy słodką Lale. Magdalena Nowak
co to znaczy bajeczki dla grzecznych dzieci